Przejdź do treści

Więcej niż ruch: Długa podróż z funkcjonalnym żonglowaniem

SELF APS
Dzienny Dom Pobytu dla Osób Niepełnosprawnych – Włochy
Autor: Sara Papadato

Grupa docelowa

Niniejsza praca skupia się na osobie z niepełnosprawnościami, wymagającej wysokiego poziomu wsparcia, która uczęszcza do Dziennego Domu Pobytu dla Osób Niepełnosprawnych w północnych Włoszech.

Porusza się ona na wózku inwalidzkim i towarzyszy jej opiekun. Jej diagnoza często przesłania jej ciepło i potencjał – ale pod spodem kryje się kobieta pełna energii, radości i determinacji.

Sytuacja początkowa

Posiadam dyplom nauk o wychowaniu fizycznym i sporcie i od wielu lat pracuję w obszarze niepełnosprawności. Od 2011 roku specjalizuję się w pedagogice cyrkowej, a w 2018 roku zostałam certyfikowanym facylitatorem Funkcjonalnego Żonglowania po szkoleniu z Craigiem Quatem.

Po raz pierwszy spotkałam tę kobietę w 2016 roku w ramach Programu Treningu Aktywności Ruchowej (MATP), opracowanego we współpracy z Olimpiadami Specjalnymi. Zajęcia odbywały się w Dziennym Domu Opieki dla Osób Niepełnosprawnych zarządzanym przez Azienda Speciale Consortile Offertasociale (Vimercate-MB), z Cooperativa Sociale Solaris (Triuggio-MB) jako podmiotem zlecającym.

W 2018 roku przeszliśmy z MATP na projekt Funkcjonalnego Żonglowania, wspierany przez współpracujący i otwarty zespół pedagogów i terapeutów. Kiedy zaczynała, jej prawa ręka była przywiązana do wózka inwalidzkiego z powodu zachowań autoagresywnych i wkładania przedmiotów do ust. Dziś nosi rękawicę ochronną – i zyskała znacznie więcej swobody i kontroli.

italy-3.jpg

Cele

Początkowo wspólny cel był prosty, ale kluczowy:

  • Uczestnictwo w zajęciach bez występowania dysfunkcyjnych zachowań

Z czasem, dzięki wskazówkom fizjoterapeuty i personelu, cele ewoluowały i obejmowały:

  • Stymulację ruchu w lewej kończynie górnej
  • Zachęcanie do interakcji z rówieśnikami poprzez zajęcia żonglerskie

Miejsce i narzędzia

Sesje odbywały się w wielofunkcyjnym pomieszczeniu, zazwyczaj używanym jako biuro, ale zarezerwowanym tygodniowo na żonglowanie. Materiały były składane i rozkładane przed i po każdej sesji, która trwała od 20 do 30 minut, w zależności od stanu fizycznego uczestniczki. Wszystkie prace odbywały się w trybie indywidualnym.

Używane rekwizyty obejmowały:

  • Juggle Board (poziomy i pochyły)
  • Abakus
  • Flashcups
  • Flowersticks
  • Pierścienie do żonglowania

italy-1.jpg

Proces

Od 2018 roku klientka uczestniczy w cotygodniowych sesjach od października do maja. Nasze pierwsze kroki skupiały się na budowaniu relacji, odkrywaniu jej zainteresowań i znajdowaniu sposobów na jej zaangażowanie w aktywność.

W początkowej fazie zawsze towarzyszył jej opiekun, który dobrze ją znał. W miarę jak nasza relacja się zacieśniała, ostatecznie mogłam pracować z nią samodzielnie.

Każda sesja miała stałą strukturę:

  1. Powitanie na parterze
  2. Faza aktywacji – często z Juggle Board
  3. Praca główna – łącząca kojarzenie kolorów i zaangażowanie kończyn przy użyciu deski, abakusa i flashcups
  4. Aktywacja lewej kończyny górnej przy użyciu narzędzi do ruchu poziomego
  5. Faza końcowa – gra według jej wyboru i podsumowanie sesji

Uczestniczka była bardzo zaangażowana w materiały i z czasem nauczyła się lepiej akceptować i czerpać radość z nowych wyzwań – jednocześnie nadal wykazując swoje preferencje. Kluczową strategią było utrzymanie jej uwagi na zadaniach ruchowych, a nie na zachowaniach samoregulacyjnych czy unikowych, oraz przedstawianie aktywności jako gier lub mini-zawodów, aby zwiększyć motywację.

Odkryliśmy, że potrafi rozpoznawać i dopasowywać kolory, zwłaszcza podczas korzystania z rekwizytów takich jak abakus i Juggle Board. Te momenty oferowały cenne możliwości połączenia stymulacji poznawczej z zabawą ruchową.

Ścisła współpraca z zespołem pedagogicznym – i bieżące wsparcie ze strony fizjoterapeutów – okazały się kluczowe w dopasowaniu naszych wspólnych celów i projektowaniu skutecznych strategii kierowanej aktywacji lewej ręki.

italy-2.jpg

Wyniki

Jako główną metodę oceny stosowaliśmy ciągłą obserwację, a postępy – choć często subtelne – okazały się głęboko znaczące:

  • Na początku uczestniczka często próbowała podnieść prawą rękę do ust, gdy tylko została odwiązana. Dziś zachowanie to pojawia się tylko raz lub dwa razy na sesję, a ona z łatwością potrafi powrócić do aktywności.
  • Jej prawa ręka nie jest już przywiązana i wymaga jedynie rękawicy ochronnej.
  • Potrafi teraz celowo wyciągnąć lewe ramię do czterech razy z rzędu, aby wejść w interakcję z rekwizytami, takimi jak Juggle Board czy Flashcups.
  • Bawiła się z rówieśnikami, członkami rodziny i małymi dziećmi, zawsze w towarzystwie opiekuna – wykazując rosnącą otwartość i współpracę.

Co być może najbardziej niezwykłe, stała się „ekspertem” od zajęć Funkcjonalnego Żonglowania w ośrodku, często demonstrując innym to, czego się nauczyła – z widoczną dumą.

Nadal jest miejsce na rozwój – szczególnie w zakresie wdrażania bardziej mierzalnych systemów śledzenia. W idealnej sytuacji przyszłe sesje integrowałyby dokumentację wideo lub narzędzia oparte na czujnikach, aby umożliwić głębsze warstwy refleksji i analizy opartej na danych. Te dodatki mogłyby wspierać zarówno facylitację w czasie rzeczywistym, jak i przegląd po sesji, zwiększając przejrzystość i ciągłość monitorowania długoterminowych postępów.


Wnioski i refleksje

Długoterminowa praca z osobą z złożonymi niepełnosprawnościami wymaga cierpliwości, konsekwencji i głębokiego zaangażowania. Na początku czułam się niepewnie – zastanawiając się, czy zachodzą jakiekolwiek realne zmiany. Ale powoli, dzięki uważnym oczom jej zespołu opiekunów, zaczęłam dostrzegać prawdę: drobne zmiany były w rzeczywistości ogromnymi krokami.

To, co robimy z Funkcjonalnym Żonglowaniem, to nie tylko ruch – to zaufanie, uwaga, obecność i tworzenie warunków, aby każda osoba mogła pokazać nam, kim jest i do czego jest zdolna.

Może nie zawsze wygląda to jak postęp – ale kiedy nauczymy się patrzeć inaczej, zaczynamy dostrzegać, jak daleko ktoś zaszedł.