Przejdź do treści

Grawitacja - i co z tego!

Autonomiczna Grupa Żonglerska Wiesbaden i 7. Europejski Tydzień Żonglerki

Grawitacja – i co z tego!
Grawitacja – i co z tego!

Autonomiczna grupa żonglerska SCHWERKRAFT NA UND! z Wiesbaden, a właściwie z regionu Ren-Min, istnieje dopiero od stosunkowo niedawna.
Jeszcze w sierpniu 1982 roku w Wiesbaden było niewielu żonglerów, którzy ledwo coś o sobie wiedzieli. Przypadkiem spotkało się trzech założycieli: Paul, Uli i Christoph. Następnie żonglowali w parkach Wiesbaden i kilka tygodni później postanowili pojechać na 5. Europejskie Spotkanie Żonglerów do Kopenhagi.

Kaskade00105

Fritz z Frankfurtu dołączył do nich. Kierując się mottem: „Tylko to, co się robi, zostaje zrobione” i pod wrażeniem spotkania w Kopenhadze, Fritz chciał zorganizować 6. Europejskie Spotkanie we Frankfurcie. Podczas głosowania w Kopenhadze jego spontaniczny pomysł przegrał z lepiej przygotowanymi żonglerami z Francji.

Paul i Christoph, wciąż pełni entuzjazmu po tym, czego doświadczyli w Kopenhadze przez ostatnie trzy dni, stali zamyśleni, ale pełni pomysłów, na relingu promu powracającego do Niemiec. W tym momencie narodziła się idea założenia autonomicznej grupy żonglerskiej SCHWERKRAFT NA UND!.

Od tego czasu grupa spotyka się w każdy czwartek od 17:00 do 22:00 – latem w parku Nero, a zimą w Haus der Jugend, pomieszczeniu udostępnionym przez Wydział ds. Młodzieży miasta Wiesbaden.
W bardzo krótkim czasie grupa powiększyła się do 20 osób.

Każdego tygodnia pojawiały się nowe twarze, ale każdego tygodnia brakowało też osób, których nigdy więcej nie widziano w klubie. W międzyczasie wykrystalizował się trzon grupy liczący 10-15 osób.
Otwarty charakter grupy i organizacja oparta na zasadzie „co kto lubi” sprawiają, że niezwykle trudno jest skutecznie przełożyć wspólny potencjał na koncepcje występów. Pomimo wspólnego zakupu rekwizytów do żonglerki, takich jak 14 monocykli, maczugi, obręcze, rola-bole, devil-sticki itp., oraz stosunkowo wysokiego poziomu umiejętności, techniki żonglerki poszczególnych osób znacznie się od siebie różnią, co doprowadziło do powstania kilku bardziej stałych podgrup, takich jak JOMIPO-Luftiko, Werner WAHNSINN & Christoph CHAOS, Katinka i Flohjonglage itp.
Różnice w umiejętnościach i odmienne koncepcje występów tych grup utrudniają integrację nowym początkującym, którzy dołączają do autonomicznej grupy żonglerskiej, podczas gdy osoby z konkretnymi umiejętnościami mają łatwiej.

Ten rozwój był często dyskutowany w klubie, ale do tej pory nie podjęto żadnych konkretnych działań w celu wprowadzenia zmian.

Mimo to wspólne występy odbywają się przy najróżniejszych okazjach. Grupa występowała na festynach ulicznych, podczas wakacyjnych zabaw i festiwali, a także na weselach, w centrach młodzieżowych i szkołach. Występowaliśmy również podczas akcji „Artyści dla Pokoju” w Darmstadt w maju 1983 roku, nagraliśmy program telewizyjny z Südwestfunk, a także wystąpiliśmy w ramach berlińskiego „Snu nocy letniej” podczas „Największego teatralnego pokazu ognia stulecia” André Hellera w lipcu 1984 roku.

W międzyczasie dojrzewał pomysł Fritza na zorganizowanie europejskiego spotkania żonglerów.
W negocjacjach z miastem Frankfurt udało nam się uzyskać pokrycie znacznej części kosztów wynajmu sali w Volksbildungsheim.
Centralne położenie miejsca imprezy w centrum miasta i urok „miasta światowego” Frankfurtu przeważyły podczas spotkania biznesowego w Laval, decydując o organizacji 7. Europejskiego Tygodnia Żonglerki we Frankfurcie.
Od tego momentu postawiliśmy sobie za zadanie uczynić kolejne spotkanie jeszcze bardziej barwnym, jeszcze bardziej zróżnicowanym, a przede wszystkim jeszcze bardziej widocznym dla publiczności. Pierwotny, dziki pomysł Fritza zakładał zorganizowanie spektakularnego spotkania, którego punktem kulminacyjnym byłaby żonglerka ogniem, z udziałem 500 żonglerów i ich 1500 pałek ogniowych, przy porywających rytmach zespołu rockowego przed prestiżowym i okazałym budynkiem Opery we Frankfurcie, w blasku pełni księżyca.

Ma to być szansa na odwrócenie atmosfery miasta banków i biznesu na co najmniej 4 dni, wprowadzenie fantazji w kaniony ulic, w beton. Zaprezentowanie mieszkańcom miasta innego poczucia życia, wywołanie uśmiechu, a nawet śmiechu. „Chaos jest na porządku dziennym. Ma być burzliwie. Będzie kolorowo.” (Frankfurter Rundschau)
Długo dyskutowaliśmy kwestię planowalności takich pomysłów. Wiele zaplanowanych akcji upadało z powodu praktyk władz miejskich, co jednak nie powinno powstrzymywać spontanicznych pomysłów żonglerów.

Jednocześnie omawiano znaczenie rozpowszechniania tych idei za pośrednictwem wszelkich mediów. Konflikt między publikacją a być może uzasadnionym lękiem przed wykorzystaniem i komercjalizacją naszych fantazji, pomysłów i umiejętności przez media doprowadził do niepowodzenia projektu filmowego.

Nie mieliśmy nic przeciwko zwykłej relacji prasowej, radiowej i telewizyjnej.
Informacja prasowa została wysłana do dpa i wszystkich dużych gazet ogólnokrajowych i lokalnych. 1 września, podczas akcji żonglerskiej i plakatowej na frankfurckich ulicach handlowych, a 10 września, podczas niezwykłej jak na Frankfurt konferencji prasowej połączonej z pokazem żonglerki, rozdawaniem plakatów i akcją graffiti, zwróciliśmy uwagę na spektakl żonglerów.

Wykonalność wszystkich pomysłów musi być również zgodna z aspiracjami wydarzenia. Wielu żonglerów przyjeżdża, aby spotkać się ze swoimi przyjaciółmi żonglerami z całej Europy, wymienić się doświadczeniami i samemu przeżyć inne poczucie życia wśród osób o podobnych zainteresowaniach, nie czując presji, by przekazywać to uczucie innym. Spotykają się również, aby pobyć trochę we własnym gronie. To założenie z pewnością nie jest aroganckie ani wrogie wobec publiczności, ponieważ wielu ludzi przez cały rok pracuje nad tym, by zewnętrzne poczucie życia innych ludzi było lepsze.

Jednakże należało również rozwiązać kwestię organizacji wszystkich innych, mniej widocznych, ale zazwyczaj ważnych punktów:
Czy mamy wystarczająco dużo miejsc do spania? Kto zajmie się wyżywieniem? Jak zorganizować publiczny pokaz? Jak podzielić się obowiązkami związanymi z kasą i sprzedażą biletów? Gdzie drukować plakaty? Uzyskać pozwolenia urzędowe na każdy wypuszczony lub zamierzony pierd przed, w trakcie i po Tygodniu Żonglerki. itp...

Podsumowując, organizacja 7. Europejskiego Tygodnia Żonglerki sprawiła nam przyjemność i mamy nadzieję, że wszyscy żonglerzy i inni uczestnicy czuli się podobnie i będą dobrze wspominać Frankfurt 1984, wracając do domu z nowymi impulsami i pomysłami.

Christoph Schmitt